poniedziałek, 26 sierpnia 2013

rozdział 2

/ Pati

Po tym męczącym dniu wszyscy poszliśmy do baru. Podszedł do nas kelner i zapytał:
-Co byście chcieli państwo zjeść?
-Poprosimy największą pizzę Arabsszi. - Powiedział Mati.
Gdy wróciliśmy do domu ciocia oznajmiła:
-Teraz każdy ma czas wolny dla siebie, może iść gdzie chce.
-My pójdziemy na miasto. - Oznajmiłyśmy
-Dobrze. - Odpowiedziała nam ciocia.
Ogarnęłam się i ubrałam się w to.
Gdy szłyśmy do centrum handlowego nagle ktoś mnie potrącił i upadłam. Wstając powiedziałam zdenerwowana kolesiowi:
-Uważaj jak łazisz!!!!!!!!!!
Koleś się odwrócił i zauważyłam, że to Neymar nagle się przewróciłam, a on mnie złapał. Trzymając mnie na ręcach powiedział:
-Sory za tamto, to przez przypadek, wiesz nie chcący. Chcecie chcecie iść ze mną na trening?
-Oczywiście. - Odpowiedziałyśmy równocześnie.
Neymar złapała za komórę i do kogoś zadzwonił. Gdy już skończył rozmawiać poszliśmy na stadion w Stuttgarcie Neymar wytłumaczył dlaczego nie w Dortmundzie. Gdy weszliśmy na stadion stroje już na nas czekały, ponieważ Neymar uprzedził Jurgena.  Ubrałyśmy się tak i weszłyśmy na murawę.
Klopp oznajmił, że my wybieramy, składy były takie:

Ja, Neymar, Kevin, Julian, Mario, Miki, Michael, Sokratis, Aubameyang, Moritz, Shmelzer
vs.
Viola, Santana, Olivier, Marco, Weidenfeller, Lewy, Błaszczyk, Piszczu, Hofmann, Nuri, Mats
 
Było 2:1 dla drużyny Violi strzelił 2razy Marco, a asystowała Viola i Olivier, natomiast w mojej drużynie strzelił Aubameyang przy czym ja asystowałam. Bardzo miło spędziłam czas.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz