/ Pati
Ney już na mnie czekał na przystanku. Podeszłam i oznajmiłam:
-Już jestem.
-O, hej. To choć teraz do mnie.
-Mieszkasz sam?- spytałam
-Z rodzicami ale myślę, że ich polubisz :)
-Ok.
-To już choć.
Szłam za Neymarem. Gdy doszliśmy do jego domu przywitałam się z wszystkimi, a Ney mnie przedstawił i pokazał gdzie będzie mój pokój. Poszliśmy do salonu i oglądaliśmy telewizor. Było już dosyć późno więc położyliśmy się spać. Rankiem uszykowaliśmy walizki ja oznajmiłam:
-Ja zajmuję wujka Kloppa!!
-Ok. Tylko nie przesiedź tam całego ranka :) - Powiedział Ney.
-A o to to już się nie przejmuj. - Odpowiedziałam. Ubrałam się tak i użyłam tuszu.
Potem wyszliśmy na trening Neymara. Poznałam całą drużynę, wcześniej kojarzyłam ich tylko z tv i meczy, którymi bardzo się interesowałam.
Kiedy mój znajomy poszedł na zgrupowanie ja zasiadłam w gronie innych dziewczyn piłkarzy na trybunach . Poznałam Agatę - żonę Kuby , Anię żonę Lewego , Cathy dziewczynę Matsa i niedawno poślubioną Marcelowi Jenny. Dziewczyny okazały się bardzo miłe. Szybko się zapoznałyśmy. Po meczu miałyśmy iść do galerii z chłopakami o ile będą mieli siły na przypał a jeżeli nie to same też chętnie się przejdziemy. Będziemy miały okazję jeszcze bliżej się poznać.
Po treningu zapytałyśmy chłopaków co sądzą, i oczywiście przystali na naszą propozycję.
Oczywiście zabrałam ze sobą Violę moją bff która oczywiście kochała shopping. Przyjechałą na ustlone miejsce , z którego razem wyruszyliśmy.
Do you remember? We had to survive it all!
piątek, 3 stycznia 2014
czwartek, 29 sierpnia 2013
rozdział 3
/ Pati
Gdy miałam włączony telewizor przyszło mi na myśl, żeby iść do sklepu. Kupiłam sobie gazetę i to. Poszłam do baru, kupiłam pizzę na wynos i zapiekankę. Wchodząc ze sklepu poszłam jeszcze kupić sobie loda usiadłam przy stoliku i gdy jadłam loda nagle zerwał się wiatr i jakaś kartka zatrzymała się na moim stoliku. Przeczytałam ją. Było to ogłoszenie, szukali fotagrafa na potrzeby klubu z Dortmundu. Byłam tym zainteresowana więc szybko pobiegłam do domu, aby ciocia mnie podwiozła do menagera klubu. Gdy dojechałyśmy napotkałam Jurgena, zapytałam się czy mogłabym być ich fotografem. Klopp kanał iść za nim poszłam wszystko mi wytłumaczył i gdy odchodziłam powiedział:
-Masz tę pracę.
Bardzo się ucieszyłam. Zostałam jeszcze chwile na treningu i pojechałam razem z ciocią do domu.
Na następny dzień była paczka, w której dostarczono aparat fotograficzny dobrej jakości, a w środku list na temat mojej pracy. Było tam napisane, od kiedy zaczynam pracę, bardzo się zdziwiłam, bo miałam zacząć już od jutra! Zadzwonił do mnie Neymar zapytał się czy to naprawdę ja mam byś ich fotografem ja odpowiedziałam:
- Oczywiście :) - i uśmiechnęłam się z radości :))
Powiadomił mnie że dużo czasu nie zabierze mi praca 3h dziennie. Po rozmowie ktoś zapukał do drzwi, krzyknęłam cioci:
-Ja otworzę!!
-Dobrze, tylko zobacz przez ono kto to.
-Ok. - Odpowiedziałam cioci.
Otworzyłam i ku zdziwieniu w oknie ujarzałam Neymara. Przyszedł aby iść do kina i ........ :
-Dalej to już niespodzianka. - Powiedział
Powiadomiłam ciocię, żeby wiedziała gdzie się podziewam. Powiedzałam Neymarowi, że zaraz wrócę. Ubrałam się tak i pobiegłam na dół uszykowana do wyjścia. Gdy wyszliśmy z domu Neymar podał mi swój nr. telefonu, a ja mu swój. Najpierw poszliśmy do kina tak jak mówił wcześniej. Film wybrał " Zmieszch ", a później na lody. Usiedliśmy przy stoliku i porozmawialiśmy. Następnie byliśmy na występach różnych piosenkarzy, a na koniec Neymar postawił kolację w barze. Zamówił pizzę i shake. Jeszcze nie zdążyliśmy zjeść pizzy, a Ney idzie znów coś zamawiać. Przyniósł jeszcze mniej kaloryczne jedzenie, frytki. Po tej kolacji usiedliśmy na pobliskiej ławce:
-A teraz ta niespodzianka...
-Yhm
-Pojedziesz ze mną na Wyspy Kanadyjskie.
-Supcio, a kiedy jedziemy.
-Jutro.
- Oki, tylko co ja powiem cioci? Ona zawsze była przeciwna, żeby umawieć się z piłkarzami.
-No trudno okłamiesz ją.
-No i tak chyba będzie najlepiej dla nas. Powiem jej, że jadę do koleżanek.
-To musimy zacząć się pakować. A i jeszcze jedno dziś nocujesz u mnie.
-Niech będzie :)
Poszłam do cioci i powiedziałam, że pojadę do koleżanek:
-A kiedy?
-Dziś.
-Pójdę na przystanek autobusowy.
-Tylko uważaj na siebie.
-Dobrze, zaraz pojdę się pakować i pódę do jakiś sklepów.
Poszłam szybko do pokoju spakować się nie miałam wielu żeczy więc poszłam do sklepów.
Obkupiłam się i zauważyłam w pobliżu Ney. Pukłam go i w tym czasie szybko się odwrócił.
-Hej.- Powiedział.
-No hej, też jesteś na zakupach?
-No. Kupiłaś już wszystko?
-Prawie. Jeszcze tylko rzeczy do makijażu i koniec.
-Ok.
-Powiedziałam już cioci, że podę na przystanek więc tam musimy się spotkać.
-Mi pasi.
-Okej, to załatwione, ja lecę muszę się spakować, pa.
-Pa.
Poszłam do sklepu kupiłam: to i to . Poszłam do domu i byłam już w pełni gotowa na wyjazd.
------------------------------
Gdy miałam włączony telewizor przyszło mi na myśl, żeby iść do sklepu. Kupiłam sobie gazetę i to. Poszłam do baru, kupiłam pizzę na wynos i zapiekankę. Wchodząc ze sklepu poszłam jeszcze kupić sobie loda usiadłam przy stoliku i gdy jadłam loda nagle zerwał się wiatr i jakaś kartka zatrzymała się na moim stoliku. Przeczytałam ją. Było to ogłoszenie, szukali fotagrafa na potrzeby klubu z Dortmundu. Byłam tym zainteresowana więc szybko pobiegłam do domu, aby ciocia mnie podwiozła do menagera klubu. Gdy dojechałyśmy napotkałam Jurgena, zapytałam się czy mogłabym być ich fotografem. Klopp kanał iść za nim poszłam wszystko mi wytłumaczył i gdy odchodziłam powiedział:
-Masz tę pracę.
Bardzo się ucieszyłam. Zostałam jeszcze chwile na treningu i pojechałam razem z ciocią do domu.
Na następny dzień była paczka, w której dostarczono aparat fotograficzny dobrej jakości, a w środku list na temat mojej pracy. Było tam napisane, od kiedy zaczynam pracę, bardzo się zdziwiłam, bo miałam zacząć już od jutra! Zadzwonił do mnie Neymar zapytał się czy to naprawdę ja mam byś ich fotografem ja odpowiedziałam:
- Oczywiście :) - i uśmiechnęłam się z radości :))
Powiadomił mnie że dużo czasu nie zabierze mi praca 3h dziennie. Po rozmowie ktoś zapukał do drzwi, krzyknęłam cioci:
-Ja otworzę!!
-Dobrze, tylko zobacz przez ono kto to.
-Ok. - Odpowiedziałam cioci.
Otworzyłam i ku zdziwieniu w oknie ujarzałam Neymara. Przyszedł aby iść do kina i ........ :
-Dalej to już niespodzianka. - Powiedział
Powiadomiłam ciocię, żeby wiedziała gdzie się podziewam. Powiedzałam Neymarowi, że zaraz wrócę. Ubrałam się tak i pobiegłam na dół uszykowana do wyjścia. Gdy wyszliśmy z domu Neymar podał mi swój nr. telefonu, a ja mu swój. Najpierw poszliśmy do kina tak jak mówił wcześniej. Film wybrał " Zmieszch ", a później na lody. Usiedliśmy przy stoliku i porozmawialiśmy. Następnie byliśmy na występach różnych piosenkarzy, a na koniec Neymar postawił kolację w barze. Zamówił pizzę i shake. Jeszcze nie zdążyliśmy zjeść pizzy, a Ney idzie znów coś zamawiać. Przyniósł jeszcze mniej kaloryczne jedzenie, frytki. Po tej kolacji usiedliśmy na pobliskiej ławce:
-A teraz ta niespodzianka...
-Yhm
-Pojedziesz ze mną na Wyspy Kanadyjskie.
-Supcio, a kiedy jedziemy.
-Jutro.
- Oki, tylko co ja powiem cioci? Ona zawsze była przeciwna, żeby umawieć się z piłkarzami.
-No trudno okłamiesz ją.
-No i tak chyba będzie najlepiej dla nas. Powiem jej, że jadę do koleżanek.
-To musimy zacząć się pakować. A i jeszcze jedno dziś nocujesz u mnie.
-Niech będzie :)
Poszłam do cioci i powiedziałam, że pojadę do koleżanek:
-A kiedy?
-Dziś.
-Pójdę na przystanek autobusowy.
-Tylko uważaj na siebie.
-Dobrze, zaraz pojdę się pakować i pódę do jakiś sklepów.
Poszłam szybko do pokoju spakować się nie miałam wielu żeczy więc poszłam do sklepów.
Obkupiłam się i zauważyłam w pobliżu Ney. Pukłam go i w tym czasie szybko się odwrócił.
-Hej.- Powiedział.
-No hej, też jesteś na zakupach?
-No. Kupiłaś już wszystko?
-Prawie. Jeszcze tylko rzeczy do makijażu i koniec.
-Ok.
-Powiedziałam już cioci, że podę na przystanek więc tam musimy się spotkać.
-Mi pasi.
-Okej, to załatwione, ja lecę muszę się spakować, pa.
-Pa.
Poszłam do sklepu kupiłam: to i to . Poszłam do domu i byłam już w pełni gotowa na wyjazd.
------------------------------
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
rozdział 2
/ Pati
Po tym męczącym dniu wszyscy poszliśmy do baru. Podszedł do nas kelner i zapytał:
-Co byście chcieli państwo zjeść?
-Poprosimy największą pizzę Arabsszi. - Powiedział Mati.
Gdy wróciliśmy do domu ciocia oznajmiła:
-Teraz każdy ma czas wolny dla siebie, może iść gdzie chce.
-My pójdziemy na miasto. - Oznajmiłyśmy
-Dobrze. - Odpowiedziała nam ciocia.
Ogarnęłam się i ubrałam się w to.
Gdy szłyśmy do centrum handlowego nagle ktoś mnie potrącił i upadłam. Wstając powiedziałam zdenerwowana kolesiowi:
-Uważaj jak łazisz!!!!!!!!!!
Koleś się odwrócił i zauważyłam, że to Neymar nagle się przewróciłam, a on mnie złapał. Trzymając mnie na ręcach powiedział:
-Sory za tamto, to przez przypadek, wiesz nie chcący. Chcecie chcecie iść ze mną na trening?
-Oczywiście. - Odpowiedziałyśmy równocześnie.
Neymar złapała za komórę i do kogoś zadzwonił. Gdy już skończył rozmawiać poszliśmy na stadion w Stuttgarcie Neymar wytłumaczył dlaczego nie w Dortmundzie. Gdy weszliśmy na stadion stroje już na nas czekały, ponieważ Neymar uprzedził Jurgena. Ubrałyśmy się tak i weszłyśmy na murawę.
Klopp oznajmił, że my wybieramy, składy były takie:
Po tym męczącym dniu wszyscy poszliśmy do baru. Podszedł do nas kelner i zapytał:
-Co byście chcieli państwo zjeść?
-Poprosimy największą pizzę Arabsszi. - Powiedział Mati.
Gdy wróciliśmy do domu ciocia oznajmiła:
-Teraz każdy ma czas wolny dla siebie, może iść gdzie chce.
-My pójdziemy na miasto. - Oznajmiłyśmy
-Dobrze. - Odpowiedziała nam ciocia.
Ogarnęłam się i ubrałam się w to.
Gdy szłyśmy do centrum handlowego nagle ktoś mnie potrącił i upadłam. Wstając powiedziałam zdenerwowana kolesiowi:
-Uważaj jak łazisz!!!!!!!!!!
Koleś się odwrócił i zauważyłam, że to Neymar nagle się przewróciłam, a on mnie złapał. Trzymając mnie na ręcach powiedział:
-Sory za tamto, to przez przypadek, wiesz nie chcący. Chcecie chcecie iść ze mną na trening?
-Oczywiście. - Odpowiedziałyśmy równocześnie.
Neymar złapała za komórę i do kogoś zadzwonił. Gdy już skończył rozmawiać poszliśmy na stadion w Stuttgarcie Neymar wytłumaczył dlaczego nie w Dortmundzie. Gdy weszliśmy na stadion stroje już na nas czekały, ponieważ Neymar uprzedził Jurgena. Ubrałyśmy się tak i weszłyśmy na murawę.
Klopp oznajmił, że my wybieramy, składy były takie:
Ja, Neymar, Kevin, Julian, Mario, Miki, Michael, Sokratis, Aubameyang, Moritz, Shmelzer
vs.
Viola, Santana, Olivier, Marco, Weidenfeller, Lewy, Błaszczyk, Piszczu, Hofmann, Nuri, Mats
Było 2:1 dla drużyny Violi strzelił 2razy Marco, a asystowała Viola i Olivier, natomiast w mojej drużynie strzelił Aubameyang przy czym ja asystowałam. Bardzo miło spędziłam czas.
niedziela, 4 sierpnia 2013
rozdział 1
/Pati
Kiedy dojechałyśmy na miejsce do Stuttgartutrochę się ogarnęłam, ubrałam się coś zjadłyśmy i poszłyśmy z ciocią na zakupy. Po powrocie moi kuzyni: Olek i Mateusz zaproponowali nam wypad na mecz do Dortmundu:
- Może chcialubyscie iść jutro na meczyk BvB vs. Vfb Stuttgart. - zaproponował Mati.
- Jasne, że chcemy!!!!!!!!!!!!! - odpowiedzialusmy równoczesnie.
Nie mogąc się doczekac poszłam z ciocią, kuzynami i Violą nad jezioro się wykąpać, ponieważ buły wielkie upały. Olek doplyną prawie do boi, ja też próbowałam lecz nie wychodzilo mi to tak dobrze jak Olkowi. Wszyscy się chlapaliśmy, opalaliśmy. Nawet nie sądziłam, że będzie tak wspaniale. Na nastepny dzień wszyscy bylismy już uszykowani by iść na mecz nawet moja ciocia! Gdy dotarliśmy na stadion razem, poszlyśmy do Naymara po autograf. Spytałam nie znając angielskiego:
-Please autograf for Pati
-Yes, of course.- odpowiedział Ney i oddał kartkę z autografem.
Viola powiedziała:
-Autograf dla Violi please, it's kartka na której się podpisz. Do you Neymar rozumisz ?
-I understand You -opdowiedział jej
Byłam bardzo zaciesznięta, że widzę go na własne uszy, i słyszę na własne oczy, że mam od niego autograf i że wgl. zrozumiał moje brednie, a zresztą z tego zaciesza plotę już same bzdury :) Po udanym meczu, w którym BvB zwyciężyło Stuttgart 4:1, poszliśmy do domu i zjedliśmy obiad. Ja oczywiście, nie wytrzymując z zacieszu latałam jak opentana po domu :D
-------------------------------------
Taki trochę krótki ale jest :)
Kiedy dojechałyśmy na miejsce do Stuttgartutrochę się ogarnęłam, ubrałam się coś zjadłyśmy i poszłyśmy z ciocią na zakupy. Po powrocie moi kuzyni: Olek i Mateusz zaproponowali nam wypad na mecz do Dortmundu:
- Może chcialubyscie iść jutro na meczyk BvB vs. Vfb Stuttgart. - zaproponował Mati.
- Jasne, że chcemy!!!!!!!!!!!!! - odpowiedzialusmy równoczesnie.
Nie mogąc się doczekac poszłam z ciocią, kuzynami i Violą nad jezioro się wykąpać, ponieważ buły wielkie upały. Olek doplyną prawie do boi, ja też próbowałam lecz nie wychodzilo mi to tak dobrze jak Olkowi. Wszyscy się chlapaliśmy, opalaliśmy. Nawet nie sądziłam, że będzie tak wspaniale. Na nastepny dzień wszyscy bylismy już uszykowani by iść na mecz nawet moja ciocia! Gdy dotarliśmy na stadion razem, poszlyśmy do Naymara po autograf. Spytałam nie znając angielskiego:
-Please autograf for Pati
-Yes, of course.- odpowiedział Ney i oddał kartkę z autografem.
Viola powiedziała:
-Autograf dla Violi please, it's kartka na której się podpisz. Do you Neymar rozumisz ?
-I understand You -opdowiedział jej
Byłam bardzo zaciesznięta, że widzę go na własne uszy, i słyszę na własne oczy, że mam od niego autograf i że wgl. zrozumiał moje brednie, a zresztą z tego zaciesza plotę już same bzdury :) Po udanym meczu, w którym BvB zwyciężyło Stuttgart 4:1, poszliśmy do domu i zjedliśmy obiad. Ja oczywiście, nie wytrzymując z zacieszu latałam jak opentana po domu :D
-------------------------------------
Taki trochę krótki ale jest :)
piątek, 2 sierpnia 2013
Prolog
/Pati
W połowie wakacji, przyjechała do mnie ciocia z Niemiec. Rodzice zawołali mnie, ja szybko zbiegłam po schodach, przywitać się z ciocią:
-Cześć! Mam dla ciebie niespodziankę!! -mówiła uradowana ciocia
-Dla mnie? Jaką?
-Jedziesz ze mną do Stutgartu!!!
-Co?
-No właśnie to! Cieszysz się ???
-Taa... Bardzo! -skłamałam. No wspaniale!! Nie znam języka, pojadę tam bez Violi!!! :( nikogo tam nie znam!!! Ale by nie urazić cioci zgodziłam się ...
-No dalej jedz ten obiad- pospieszała mnie mama
-Właśnie, właśnie, zaraz się pakujesz i wyjeżdżamy jutro z rana.
-Kiedy?
-Jutro. Jak chcesz, zabierz kogoś ze sobą, bo widzę , że sama nie dasz rady...
-Super ciociu, zabiorę moją przyjaciółkę! -powiedziałam minimalnie ucieszona
---W pokoju---
-Halo Viola?
-No hej :)
-Słuchaj przyjechała ciotka z Niemiec i chce mnie zabrać do Stuttgartu!
-To jedź z nią!
-Nie , bez ciebie nie jadę!!
-Mogę jechać?
-No jeszcze pytasz, pakuj się jutro wyjeżdżamy
-Super to pa :) -zakończyłam rozmowę i wzięłam się za pakowanie rzeczy to tego koszmarnego Stuttgartu. Tylko co ja tam będę robić....
---------------------
No także prolog jest, krótki, głupi, ale jest :)
W połowie wakacji, przyjechała do mnie ciocia z Niemiec. Rodzice zawołali mnie, ja szybko zbiegłam po schodach, przywitać się z ciocią:
-Cześć! Mam dla ciebie niespodziankę!! -mówiła uradowana ciocia
-Dla mnie? Jaką?
-Jedziesz ze mną do Stutgartu!!!
-Co?
-No właśnie to! Cieszysz się ???
-Taa... Bardzo! -skłamałam. No wspaniale!! Nie znam języka, pojadę tam bez Violi!!! :( nikogo tam nie znam!!! Ale by nie urazić cioci zgodziłam się ...
-No dalej jedz ten obiad- pospieszała mnie mama
-Właśnie, właśnie, zaraz się pakujesz i wyjeżdżamy jutro z rana.
-Kiedy?
-Jutro. Jak chcesz, zabierz kogoś ze sobą, bo widzę , że sama nie dasz rady...
-Super ciociu, zabiorę moją przyjaciółkę! -powiedziałam minimalnie ucieszona
---W pokoju---
-Halo Viola?
-No hej :)
-Słuchaj przyjechała ciotka z Niemiec i chce mnie zabrać do Stuttgartu!
-To jedź z nią!
-Nie , bez ciebie nie jadę!!
-Mogę jechać?
-No jeszcze pytasz, pakuj się jutro wyjeżdżamy
-Super to pa :) -zakończyłam rozmowę i wzięłam się za pakowanie rzeczy to tego koszmarnego Stuttgartu. Tylko co ja tam będę robić....
---------------------
No także prolog jest, krótki, głupi, ale jest :)
czwartek, 1 sierpnia 2013
Bohaterowie :)
Pati 'Lewa' Lewandowska (18l) - Lubi piłkę nożna, wielka fanka Neymara, pragnie go poznać, wyjeżdża do Dortmundu, gdzie przypadkowo wszystko się zmienia...
Viola Ignaczak (18l.)- przyjaciółka Patrycji znają się od piaskownicy, są bardzo zżyte, jednak Viola nie przepada za piłką, tak jak przyjaciółka, jednak zgadza się na wyjazd...
Naymar Jr. (21l.) - Piłkarz rep.Brazylii i wkrótce Borussi Dortmund, poznaje Pati i z czasem się w niej zakochuje pomimo jej młodego wieku. Jest miły i potrafi pocieszyć człowieka...
W opowiedaniu pojawią się także:
Trener
Piłkarze BvB
Przypadkowe osoby :P
-------------------------------
Miłego czytania, jakby coś się nie podobało - piszcie. Dopiero zaczynam więc wiecie... :) Patii <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


